Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteria. Pokaż wszystkie posty

Śluby, podziękowania i jesień

Kolejne dwie kartki za mną. Jedna jest podziękowaniem ślubnym i na razie będzie służyła jako pierwowzór do następnych (chyba że w kartkowym szale postanowię zrobić każde podziękowanie w innym kształcie, kolorze itd...) Druga to następne ślubne wyzwanie. Para Młoda lubi stare filmy, klasykę w kolorystyce i gorzką czekoladę. W taki oto sposób powstał ślubny telegram dla nich.
Na początek podziękowania:

I telegram (kupiłam ostatnio dziurkacz z listkiem, więc teraz szaleję ;):



I koperta:


W warsztacie kolczykowym ostatnio zrobiło się nieco jesiennie. Choć za oknem lato w pełni, ja powoli zaczynam tęsknić do motania szyi szalem. Jeśli któraś z Pań preferuje takowe, to zamieszczam kilka liści do zawieszenia na uchu (możliwość nabycia;):


 W komplecie z broszką:




 Jesienny folk:



Promienie słonka:






Szczypta nostalgii

Dziś nieco biżuterii. To co prawda nie wszystko z nowinek, ale utrzymuje się w podobnej tonacji kolorystycznej, dlatego zamieszka w jednym poście ;)
Komplet broszka i kolczyki:



A tu trochę pawich piórek w czarno-białej odsłonie (choć właściwie upierzony bohater środka kolczyka przypomina mi bardziej Złotego Ptaka z baśni na rzutnik, którą oglądałam we wczesnych latach dzieciństwa:):





Kocie sprawki i jedna świnka w poziomkach

"Gdzie dużo piwnic,
Strychów
I płotów
Tam się zaczyna Królestwo Kotów.
Świat tam na cztery łapy spadł
Zaczarowany koci świat (...)."

Jeden z moich ulubionych wierszy Kerna doskonale oddaje, dlaczego tak bardzo lubię wszelkie kociska. Lubię je też ze względu na to, że są szczególnie wdzięcznym motywem na kolczyki. Kilka par kotowatych już wyfrunęło, a tym jeszcze udało mi się zrobić zdjęcia (rzecz jasna, z ukrycia, żeby ich nie spłoszyć;)).

 

 

A na koniec efekt moich zmagań z pierwotnie zielono-niebieską świnką-skarbonką :)


Zebraliśmy jeżyny, zebraliśmy lato

   Podobno najprzyjemniejszym zawodem świata jest zawód testera lodów. Ja mogłabym nim zostać, gdyby wszystkie lody były z jeżynami. Te smakują szczególnie pysznie. Owoce zebrane na sam koniec ciepłych, słonecznych dni, ciemnofioletowe kulki połączone w większe, pełne soku (prawie jak leśmianowe maliny) kolby lubię rwać i chować do słoików. Potem, zimą, wystarczy zejść do zimnej piwnicy, by już po chwili w jasnej, przytulnej kuchni usłyszeć charakterystyczne kliknięcie zakrętki. I znów mam lato.
Jeżynowe koty
   Lody jeżynowe są jak słoneczne, rodzinne niedziele - kojarzą się z beztroską, wspólnym spacerem do lasu i obiadem u babci. Chce się je ciągle na nowo pochłaniać. 
 

Copyright © 2009 Miętowe Ptysie Handmade All rights reserved.
Converted To Blogger Template by Anshul Theme By- WooThemes